GŁOSY PRASY

Napisano o mnie:

  • O koncercie sylwestrowym 2011 w Zakopanem

    ...Agnieszka Kreiner brawurowo prowadziła nie tylko orkiestrę, ale i konferansjerkę koncertu, a nastrój był tak wspaniały, że niechętnie rozchodziliśmy się by spędzić niezbyt zimowe ostatnie godziny 2011 roku, mówiąc sobie nawzajem za dyrektorką Tatrzańskiej Orkiestry Klimatycznej Feliz Ańo Nuevo – Szczęśliwego Nowego Roku.
    Maciej Pinkwart
    Tygodnik Podhalański
    2.01.2012

  • O wznowieniu Cyrulika sewilskiego w Operze Śląskiej

    ... Kierownik muzyczny Agnieszka Kreiner, świetnie przygotowała orkiestrę. Partytura została zrealizowana bardzo precyzyjnie, a uwertura opery wprowadziła słuchaczy w inny świat. Przygotowanie śpiewaków również było na wysokim poziomie.
    Dawid Komuda
    Dziennik Teatralny Katowice, 12.04.2011

  • O jubileuszu profesora Stefana Kamasy

    Agnieszka Kreiner po raz kolejny pokazała, jak wspaniałym pomysłem była jej idea utworzenia takiego zespołu. Próby trwały krótko – ale brzmienie znakomite.... 
    .... Dyrygentka wydobyła z zaledwie 14-osobowego zespołu zarówno siłę, jak i uczucia, muzyka niosła się przepięknie, wibrując między wykonawcami, słuchaczami a dziełami sztuki artystów okręgu zakopiańskiego Związku Polskich Artystów Plastyków, które tym razem zdobiły ściany galerii.
    Jubilat przedstawił się nam najpierw w „nowym” (bo zrekonstruowanym dopiero w 1996 r.) koncercie Es-dur Bacha. Po przerwie Stefan Kamasa zagrał altówkowy koncert G-dur Georga Philippa Telemanna, którego część trzecia – andante -  zabrzmiała absolutnie przepięknie, całkowicie uwodząc słuchaczy delikatnym frazowaniem, elegancją brzmienia i skłaniającą do refleksji dynamiką. Towarzyszący muzycy grali jak w natchnieniu, a słuchacze dali się całkowicie urzec finezji baroku.
    Maciej Pinkwart
    Tygodnik Podhalański 2005

  • O koncercie Tatrzańskiej Orkiestry Klimatycznej w Zakopanem

    "Być może niedługo Zakopane stanie się polskim Salzburgiem" - taką nadzieję wyraziła Agnieszka Kreiner, dyrygent i założycielka Tatrzańskiej Orkiestry Klimatycznej, która w środę wieczorem wystąpiła w hotelu Belvedere w Zakopanem z kolejnym, przyjętym bardzo entuzjastycznie koncertem. I słusznie, bo choć orkiestra istnieje od niedawna, ma już swoją coraz liczniejszą publiczność.
    Agnieszka Kreiner nie tylko świetnie prowadzi i dyryguje orkiestrą, ale jest duszą przygotowywanych przez siebie koncertów. Wprowadza zawsze bardzo miłą atmosferę, ma bardzo dobry kontakt z publicznością. Do wyrazów uznania, które spływały na wykonawców, dołączyła się także Joanna Wnuk-Nazarowa, która objęła to wydarzenie honorowym patronatem.
    Ewa Czerwieniec
    Dziennik Polski 2004

  • O wykonaniu VII Symfonii Schuberta w Filharmonii Pomorskiej

    Agnieszka Kreiner, kobieta drobna, acz o dużym temperamencie dyrygenckim, sprawiła, że VII Symfonia Schuberta słusznie zwana Wielką, wybrzmiała w piątkowy wieczór w FP monumentalnie i pełnokrwiście, łamiąc stereotypy, że romantycznie, to anemicznie. W zwartej interpretacji czuć było Schubertowską pasję życia i dążenie do przełamania klasycznej konwencji symfonicznej... Znakomicie spisała się orkiestra, zaś solówki oboju, fletu, klarnetów czy fagotów unosiły słuchaczy w nieczęstym nawet w FP zachwycie. Była to jedna z najpiękniej wykonanych symfonii, jakie w ostatnim czasie można było wysłuchać w Bydgoszczy.
    Henryk Martenka
    Ilustrowany Kurier Polski 1998

  • O koncercie symfonicznym z orkiestrą Staatsymphonieorchester in Wiesbaden

    Zwei Damen, zwei außerordentliche musikalische Persönlichkeiten prägten das musikalische Geschehen während des 2. Symphonie-Konzertes des Hessischen Staatsorchesters im Friedrich-von-Thiersch Saal: Die Polnische Dirigentin Agnieszka Kreiner und die Brasilianische Pianistin Eliane Rodriges..
    Aufmerksam ließ schon während der ersten Takte Agnieszka Kreiners Schlagtechnik. Deutlich, ganz und gar organisch, fliesend und nicht weniger bestimmend...
    Zu einer Sternstunde wurde das Konzert für Orchester von Witrold Lutosławski. Dies zu verwirklichen ist nicht leicht, zumal die Komposition mit technischen Schwierigkeiten, rhythmischen Finessen und Einwürfen gespickt ist... hier stimmte alles, vom lautstarken Zusammenklang bis hin zu gestochenen Einzelnleistungen der Musiker. Die Souveränität der Polnischen Dirigentin dazu wird dem begeisterten Publikum lange im Gedächtnis bleiben.
    Helmut Hampel
    Wiesbadener Kurrier 1998

  • O dyrekcji artystycznej w Lublinie

    Śledząc życie muzyczne Lublina od lat, zauważam ogromne jego ożywienie od czasu nastania Agnieszki Kreiner na stanowisku szefa artystycznego filharmonii. Jej pełna rozmachu działalność jako animatora tegoż życia zaznaczyła się zwłaszcza w sezonie 95/96 powstaniem nowych cykli koncertów i udaną kontynuacją tych, które stworzyła wcześniej. Obok tradycyjnych wieczorów abonamentowych, dużym zainteresowaniem cieszył się wrześniowy festiwal Muzyka w zabytkach Lublina. Przez cały sezon rzesze młodych słuchaczy przyciągał sympatyczne, popularyzatorski cykl dla szkół: Kto się boi filharmonii. Tradycją stały się miłe Koncerty familijne, w których obok wytrawnych muzyków mogliśmy podziwiać najmłodszych adeptów sztuki, uczniów szkół muzycznych... Dużym powodzeniem wśród melomanów cieszył się również najnowszy cykl: Opera na estradzie, którego zaistnienie zawdzięczamy wieloletniej praktyce operowej Agnieszki Kreiner... Jakby tego było mało, sprężyli się również lubelscy kompozytorzy... Poziom koncertów rośnie, czym mam nadzieję zaostrzyć apetyty melomanów również na przyszły sezon.
    Magdalena Mańkowska
    Kurier Lubelski1996

  • O koncercie muzyki Wagnera w Filharmonii Lubelskiej

    Przed recenzentem staje zadanie niemal niewykonalne: oddanie słowami tego, co się słyszało i - w przypadku koncertów rzeczywiście wielkich - przeżywało. Kiedy w ów czwartkowy wieczór słuchałem lubelskich filharm;oników, grających pod batutą Agnieszki Kreiner Cwałowanie Walkirii nieomal widziałem tę ósemkę bigiń, gnających na oślep pjoprzez dziekie, skaliste pustkowie. Gdy brzmiał wstęp do Tristana i Izoldy, nieomal czuło się słony, wilgotny oddech morza. Nie ma przesady w twierdzeniu, że taka muzyka potrafi czynić cuda...
    Napisałem, że czwartkowy koncert był kulminacją festiwalu. To zbyt mało. Jw. Moim głębokim przekonaniu było to najważniejsze (obok Cosi fan tutte Mozarta) wydarzenie muzyczne od początku bieżącego roku.

    Andrzej Z. Kowalczyk
    Kurier Lubelski 1995

  • O prapremierze Bram raju Joanny Bruzdowicz w Teatrze Wielkim w Warszawie

    Publiczność została otoczona muzyką, a głośniki z muzyką z taśmy rozmieszczono stereofonicznie wokół całej sceny, co zwiększa wrażenie, że my, widzowie, znajdujemy się „wewnątrz” muzyki, którą świetnie prowadzi, stopniując napięcie dynamiczne poszczególnych grup instrumentów i precyzyjnie towarzysząc akcji, Agnieszka Kreiner. Niełatwe to zadanie dla dyrygenta, bo i muzyka nie jest łatwa.
    Wojciech Dzieduszycki
    Życie Literackie 1988

  • O Włoszce w Algierze Rossiniego w Teatrze Wielkim w Warszawie

    Dwa powody zdają się przyświecać wznowieniu na dużej scenie Teatru Wielkiego Włoszki w Algierze Rossiniego... Tak więc tym pierwszym celem jest z pewnością okazja do pełnego zaprezentowania walorów sztuki wokalnej Ewy Podleś...Powód drugi? Zapewne ukazanie sztuki dyrygenckiej Agnieszki Kreiner. Rossini jest kompozytorem bezlitośnie obnażającym kapelmistrzów pozbawionych wyczucia jego tak specyficznej frazy: błyskotliwej, finezyjnej, pełnej humoru. Agnieszka Kreiner w pełni zdała ten jakże trudny, rossiniowski egzamin, chociaż w pierwszym akcie Włoszki najpiękniej brzmiały instrumenty dęte i dopiero w akcie drugim, cały zespół, wraz ze smyczkami.
    ...W pełni zasłużony sukces obu pań przyćmił zarazem wszystko inne.
    Ewa Solińska
    Życie Warszawy1989

  • O przedstawieniu Borysa Godunowa na festiwalu Dresdener Festspiele w Dreźnie

    ...Dieses Rimski-Korsakov-Fassung erhielt am zweiten Abend des Gastspiels durch die Dirigentin Agnieszka Kreiner ein eigenes Gepräge. Nicht nur, dass się mit den großen Volksszenen jene erwartete Kraft und Gewalt erreichte, dass się den großen Liebes-Szenen von Marina und Dmitri im Polenbild diffizile Klanglichkeit verlieh, sondern nach ihren Intentionen erhielten auch die grotesken Szenen in der Schenke an der litauischen Grenze oder die Verhöhnung des Bojaren Chrustschow beim Volksaufstand im Walde von Kromy eine solch klangliche Herbheit, die - was mir sonst noch nie so auffiel - bereits auf den Ansatz des frühen Stravinsky hinweist, auf seine Lieder Erringrungen aus der Kindheit. Das war interessant und gestalterisch reizvoll gemacht, ohne aus dem stilistischen Rahmen des Werkez zu fallen.
    Friedbert Streller
    Sächsische Zeitung 1985

  • O przedstawieniu Borysa Godunowa na festiwalu Dresdener Festspiele w Dreźnie

    ...Agnieszka Kreiner, eine Dirigentin, die vorzüglich zu begleiten, aber auch zupackend zu gestalten verstand. Das war besonders an den markant und wuchtig ausgearbeiteten Volksszenen abzulesen und erreichte zuweilen in der herben Stimmführung vor allem der grotesken Episoden einen fast Stravinskieschen Duktus.
    Friedbert Streller
    Musik und Gesellschaft 1985

  • O premierze Balu kadetów Johanna Straussa w Teatrze Wielkim w Warszawie

    Na szczególne uznanie zasłużyła orkiestra, która grała Straussowskie melodie i Agnieszka Kreiner, która dyrygowała z temperamentem i znajomością sekretów tej wiedeńskiej muzyki. 
    Janusz Ekiert
    Express Wieczorny 1986

  • O Uprowadzeniu z seraju Mozarta w teatrze Wielkim w Warszawie

    Sama opera, czy też śpiewogra, ma ustaloną rangę arcydzieła i wszystko zależy od tego, jak się ją zagra i zaśpiewa. Otóż Agnieszka Kreiner poprowadziła ją delikatnie i miękko, nie przeciągając tempa i nie przerysowując muzyki w stronę buffo, przeciwnie, wydobywając śpiewność, nastrój pogody i żartobliwości, a jednocześnie pomagając wykonawcom...
    Andrzej Wróblewki „Ibis”
    Życie Warszawy 1985

  • O przedstawieniu Manekinów Zbigniewa Rudzińskiego na festiwalu w Kilonii

    Całość trzymała idealnie w ręce pani Agnieszka Kreiner: gdy miejsce za pulpitem dyrygenckim zajmuje młoda, zgrabna i atrakcyjna dama, przez salę zawsze przechodzi szmerek. Trudno, bojowniczki o nowe muszą pogodzić się ze swym trudnym losem. Ale szmerek zastąpiony został później solidnymi brawami, bo pani Kreiner dyrygowała swobodnie, precyzyjnie, z absolutną ą pewnością. Chętnie usłyszałbym ją prowadzącą jakąś dobrze znaną mi włoską operę ( na razie ma sukcesy w Borysie Godunowie, co oznacza bardzo wiele). Przyszłość przed nią!
    Janusz Łętowski
    Tu i Teraz, 1984

  • O przedstawieniu Manekinów Zbigniewa Rudzińskiego w Ludvigshafen

    Zbigniew Rudzinskis „Avantgardtheater“ - Marionetten wurde zum Höhepunkt des Gastspiels. Rudzińskis geistreiche, hintergründige Musik - hervorragend dirigiert von Agnieszka Kreiner - verleiht dem text neue Dimension.
    Imre FabianOpernwelt 1984

  • O przedstawieniu Manekinów Zbigniewa Rudzińskiego w Ludvigshafen

    Nicht zuletzt sollte man sich den Namen der Dirigentin dieses polnischen Gastspiel-Abends merken: Agnieszka Kreiner leitete unprätentiös intensiv und fingerspitzenfein genau.
    W. E. von Lewinski, Süddeutsche Zeitung

  • O przedstawieniu Paziowie królowej Marysieńki Pawła Dunieckiego w Teatrze Wielkim w Warszawie

    ...e la decouverte d’une jeune famme chef d’orchestre Agnieszka Kreiner, ŕ la battue limpide et superbement attentive au serti des coulers de l’orchestre pour porter les voix. Un mets exquis, servi avec élégance.
    Duault
    L’Opera International

  • O II Ogólnopolskim Konkursie dyrygentów w Katowicach

    Mnie osobiście bardzo odpowiada sztuka wykonawcza Agnieszki Kreiner. Jej proces muzykowania był szczególnie radosny, a to bardzo cenię. Dzięki temu Symfonia Haydna nabrała jakijś niezwykle pięknej, słonecznej barwy.
    Kazinierz Wiłkomirski
    Dziennik Zachodni, 1974