O koncercie muzyki Wagnera w Filharmonii Lubelskiej

NAPISANO O MNIE » O koncercie muzyki Wagnera w Filharmonii Lubelskiej

Przed recenzentem staje zadanie niemal niewykonalne: oddanie słowami tego, co się słyszało i - w przypadku koncertów rzeczywiście wielkich - przeżywało. Kiedy w ów czwartkowy wieczór słuchałem lubelskich filharm;oników, grających pod batutą Agnieszki Kreiner Cwałowanie Walkirii nieomal widziałem tę ósemkę bigiń, gnających na oślep pjoprzez dziekie, skaliste pustkowie. Gdy brzmiał wstęp do Tristana i Izoldy, nieomal czuło się słony, wilgotny oddech morza. Nie ma przesady w twierdzeniu, że taka muzyka potrafi czynić cuda...
Napisałem, że czwartkowy koncert był kulminacją festiwalu. To zbyt mało. Jw. Moim głębokim przekonaniu było to najważniejsze (obok Cosi fan tutte Mozarta) wydarzenie muzyczne od początku bieżącego roku.

Andrzej Z. Kowalczyk
Kurier Lubelski 1995